Portfolio zamiast listu motywacyjnego?

portfolio zamiast listu motywacyjnegoChociaż zasady sporządzania dokumentów aplikacyjnych z reguły są podobne, to jednak każda branża rządzi się swoimi prawami podczas rekrutacji. Na chwilę obecną od programistów, częściej niż przesłania listu motywacyjnego oczekuje się dostarczenia portfolio, ponieważ daje ono pełniejszy obraz informacji o kandydacie. Portfolio pokazuje z jakimi projektami kandydat miał do czynienia, jakiego języka programowania używał, jak rozwiązywał problemy, jakie strategie stosował, jakie zna technologie, no i przede wszystkim pokazuje jakość pisanego przez kandydata kodu, zwracając szczególną uwagę na bezbłędność, zoptymalizowanie i przejrzystość.

Jak przygotować dobre portfolio i gdzie je zamieścić?

Przede wszystkim w portfolio nie należy zamieszczać wszystkich projektów, tylko wybrać te najważniejsze – te, które pasują do konkretnej oferty pracy na którą aplikuje programista, bądź takie, które odzwierciedlają styl pracy i wszechstronność kandydata. Oprócz prezentacji projektów, w portfolio należy napisać kilka słów o sobie, można zamieścić także rekomendacje od klientów, czy pracodawców, a także linki do profili społecznościowych takich jak np. linkedin, pamiętając o tym, by były one odpowiednio uzupełnione. Przygotowując portfolio warto zadbać także o estetykę jego wykonania oraz przejrzystość informacji. Przed umieszczeniem kodu źródłowego do wykonywanych zleceń, kandydat musi upewnić się, czy na pewno taki kod może umieścić lub ewentualnie zdobyć wyrażenie na to zgody. Portfolio można zamieścić w specjalnie do tego przeznaczonych serwisach, platformach itp. (najpopularniejszy jest GitHub). Może mieć także formę własnej strony www.

Mistrz wirtualnego płótna

mistrz wirtualnego płótnaTytuł nieco liryczno-artystyczny, ale w sumie zawód jak najbardziej zasługuje na miano artystycznego. Mowa oczywiście o Grafiku Komputerowym. Kto się sprawdzi w tej profesji?

Osoba posiadająca zmysł artystyczny, zdolności plastyczne, wyczucie estetyki i gustu. Do tego kreatywna, mająca smykałkę do tworzenia, z dobrze rozwiniętą wyobraźnią oraz innowacyjnym podejściem do sztuki. Oczywiście same umiejętności artystyczne nie wystarczą, do tego wszystkiego potrzebna jest określona wiedza i znajomość programów graficznych. Dobrze jest także znać aktualne trendy i nowinki techniczne.

Dlaczego więc nie wykorzystać własnych pasji i zdolności w celach zarobkowych? Oczywiście, że warto! Pracy dla grafików komputerowych jest bardzo dużo – od tworzenia oprawy graficznej do stron internetowych, poprzez różnego rodzaju reklamy graficzne, aż po tworzenie katalogów, ulotek itp. przeznaczonych do druku.

Wszechstronność zleceń pozwala uniknąć rutyny. Praca najczęściej ma charakter tzw. freelancera, więc swoje zawodowe zadania można wykonywać o dowolnej porze dnia i nocy i nie martwić się o nastroje szefa. Oprócz własnej kreatywności i wyobraźni, inspiracji można szukać także w gotowych szablonach, których w sieci jest bardzo dużo. Niektóre z nich darmowe, inne płatne, z różnym stopniem możliwości wykorzystania i przerabiania.

Programista potrzebny od zaraz

programista potrzebny od zarazBranża IT rozwija się w błyskawicznym tempie, a zapotrzebowanie na programistów wciąż rośnie. I to nie tylko w branży stricte informatycznej. Specjaliści kodowania są potrzebni niemal w każdej dziedzinie nauki i biznesu. Komputeryzacja zawładnęła niemalże całym światem i coraz bardziej daje się ją odczuć w codziennym życiu.

Stanowisko programisty jest jednym z najbardziej opłacalnych zawodów. Nie dość, że praca przy programowaniu stwarza możliwość zarobków na bardzo przyzwoitym poziomie, to w dodatku daje realne perspektywy rozwoju. A możliwości zatrudnienia jest naprawdę dużo. Dodatkowo, pracę można pogodzić z zamiłowaniem np. do motoryzacji, nowatorskich technologii, czy medycyny. Poza tym praca przy programowaniu nie stawia żadnych barier terytorialnych. Z powodzeniem można pracować dla zleceniodawcy z drugiego końca Polski, albo nawet z zagranicy. Ofert jest naprawdę dużo i można wybierać wśród nich, jak w przysłowiowych ulęgałkach.

Jeśli kogoś zniechęcają sztywne godziny pracy i programowanie z biurowego pokoju wśród innych współpracowników, zawsze istnieje możliwość pracy jako freelancer. Z domowego zacisza, w wygodnym fotelu, bez rozpraszającego czynnika w postaci kolegów i koleżanek, w najbardziej dla siebie optymalnych godzinach pracy.

Nowy etap w życiu

Jeszcze miesiąc wakacji. Tylko tyle dzieli mnie od rozpoczęcia nowego etapu w moim życiu, jakim jest rozpoczęcie studiów. W ogóle nie wiem jak to będzie być studentem i mieszkać poza domem rodzinnym, bo przecież całe życie mieszkałem z rodzicami i bratem pod jednym dachem. Łatwo nie było, wiadomo, ale dawaliśmy radę. Cztery osoby na niespełna 40 metrach kwadratowych to o wiele za dużo, ale byłem przyzwyczajony.

b57Teraz wyjeżdżam do innego miasta, zamieszkam w akademiku i będę studiował informatykę. Po studiach chciałbym podjąć pracę jako informatyk, najlepiej programista, ale do ukończenia szkoły jeszcze tyle czasu, że plany mogą się pozmieniać.

Na razie muszę skupić się na tym, co mnie czeka. Rozpoczęcie roku, nowe środowisko, nowi ludzie – wszystko nowe! Trochę boję się życia na własną rękę i nauki na studiach, bo słyszałem, że bywa różnie. Boję się też, że w pokoju zamieszkam z jakimś imprezowym typem, który będzie przeszkadzał mi w nauce i odpoczynku. Nie wyobrażam sobie gdyby tak miało być. Do nauki potrzebuję skupienia i spokoju.

Dzień pracusia

O ile zawsze w piątki nie chce mi się pracować, bo myślę o zbliżającym się weekendzie, o tyle dzisiaj jest zupełnie inaczej. Wstałem wypoczęty i pełny energii. Gdy przyszedłem do pracy wręcz łaknąłem jakiegoś ciekawego zadania, żeby móc spożytkować gdzieś moją energię. Na szczęście z pomocą szybko przyszedł mi pracownik działu handlowego, który miał problem ze swoim komputerem. Wiatrak w jednostce centralnej zaczął bardzo głośno buczeć – musiałem rozłożyć sprzęt i sprawdzić co się wydarzyło. Szybko uporałem się z tym zadaniem i zanim się obejrzałem znów nie wiedziałem co robić, a energia mnie rozpierała.  O ile zawsze rano potrzebuję kawy do obudzenia się, o tyle dziś kawy w ogóle nie ruszyłem. Gdybym jeszcze doładował się kofeiną to chyba zacząłbym chodzić po sufitach.

p57

Od chwili przyjścia do pracy zrobiłem już dziś wiele różnych rzeczy, również takich, które nie były zaplanowane. Pracuję dzisiaj z 200-procentową efektywnością i nawet nie czuję się zmęczony. Cały czas mam w sobie mnóstwo siły i chęci do pracy. Gdybym nie pamiętał dokładnie wczorajszego wieczoru i dzisiejszego poranka mógłbym pomyśleć, że ktoś dosypał mi jakiegoś narkotyku do jedzenia. Nic takiego nie mogło mieć miejsca, bo jak zwykle jedzenie przyrządzałem sobie sam. Dzisiaj mam po prostu dzień pracusia, informatyk Suwałki. Trzeba taki dzień wykorzystać!

Więcej snu – więcej energii

Mało kiedy wstaję tak pełen zapału do pracy jak dziś. Zazwyczaj rano mam duże problemy z otwarciem oczu, nie mówiąc już o wykrzesaniu z siebie odpowiedniej porcji zainteresowania tym, co będzie się działo w ciągu całego dnia pracy. Odnoszę wrażenie, że wszyscy moi współpracownicy do pracy przychodzą o wiele bardziej przytomni niż ja i nie mają problemów z koncentracją na początku dnia pracy.

z57Dziś wstałem jednak o wiele bardziej wypoczęty niż zazwyczaj. Wszystko dlatego, że wczoraj położyłem się do łóżka nie jak zwykle o 23.00, ale o 22.00. Wieczorem czułem się bardzo senny, dlatego wziąłem szybki prysznic i po przygotowaniu się do pracy po prostu poszedłem spać. Myślałem, że będę miał problem z zaśnięciem, ale na szczęście problem z kręceniem się w pościeli mnie ominął. Zasnąłem bardzo szybko i kamiennym snem przespałem aż do 7.00 rano. Gdy zadzwonił budzik o dziwo od razu wiedziałem gdzie jestem i jak z procy wystrzeliłem z łóżka. Naprawdę rzadko mi się to zdarza. Bardzo rzadko.

W pracy od razu wziąłem się do pracy, bo nie miałem na co czekać, informatyk Jelenia Góra. Znajomi dziwili mi się, że mam tyle energii od rana, a ja jedynie uśmiechałem się pod nosem. Dzisiaj też mam zamiar iść wcześniej spać – zobaczymy czy jutro będę czuł się tak samo jak dziś.

Szczęśliwy traf

To, że udało mi się tak szybko dostać prace nauczyciela informatyki w jednej ze starachowickich szkół to czysty przypadek i zrządzenie losu. Chyba ktoś tam w górze miał mnie pod swoją opieką i tak pokierował moim życiem, bym trafił w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie.

q57Po skończeniu informatyki postanowiłem zacząć szukać pracy w swoim rodzinnym mieście. Najbardziej zależało mi na pracy w szkole, ale wiedziałem, że ta opcja jest najmniej prawdopodobną ze wszystkich. Mimo wszystko poszedłem na rozmowę do dyrektora gimnazjum, by zorientować się w sytuacji zatrudnieniowej w szkole. Dyrektor szczerze ucieszył się na mój widok i powiedział, że chyba Opatrzność  sprowadziła mnie do tej szkoły, bo właśnie dowiedział się, że zatrudniony w szkole informatyk rezygnuje z pracy i od nowego roku szkoła będzie potrzebowała nowego nauczyciela.

Poczułem, że oto otwiera się przede mną szansa na świetlaną przyszłość w charakterze nauczyciela, informatyk Starachowice. Rozmowę z dyrektorem odbyłem w sierpniu, a już od września rozpocząłem nauczanie. Oczywiście na razie mam swojego opiekuna, bardziej doświadczonego kolegę z pracy, który czuwa nad moją pracą, ale wiem, że z czasem nie będę potrzebował nikogo do kontroli mojej pracy. Umowę o pracę mam podpisaną do czerwca, ale wierzę, że po tym czasie kontrakt zostanie mi przedłużony.

Zająć się dzieciakami

EducationOch, jak się cieszę, że jeszcze tylko jutro i czeka mnie trochę wolnego związanego ze świętami Bożego Narodzenia! W tym roku i tak nie będę miał tak długiego urlopu, jak bym chciał, ale nie jest źle. Pani minister wszystkim nauczycielom zrobiła prezent w tym roku i skróciła nasze wolne. Z jednej strony rozumiem jej decyzję, bo świetlice powinny być otwarte zawsze, ale z drugiej smutno mi, że w poniedziałek po Świętach będę musiał iść do szkoły i zająć się dzieciakami, informatyk Leszno.

Nasza szkoła w ramach świątecznej opieki nad uczniami zorganizowała im szereg różnych zajęć. Ja, jako informatyk, poprowadzę kółko informatyczne, na którym będziemy uczyli się podstaw projektowania graficznego. Programowanie jest dla dzieciaków zbyt trudne, a taka obróbka graficzna każdemu może się przydać.

Jutro w naszej szkole nie ma lekcji, wszystkie zostały odwołane, a w ramach zajęć odbywają się Wigilijki klasowe i zawody sportowe. W ramach mojego przedmiotu zorganizowałem zawody w szybkości pisania na klawiaturze. Parę dzieciaków zgłosiło swój udział i oczekuje ciekawych nagród. Jestem zadowolony, że szkoła, w której uczę, ma dobre podejście do uczniów i stara się im jakoś zorganizować czas. Mam wrażenie, że nasza placówka świetnie spełnia swoją rolę wychowawczo-edukacyjną.

Coś dla mnie

Po czternastu latach pracy w zawodzie informatyka i nie robienia nic dla podniesienia swoich umiejętności i kwalifikacji postanowiłem zapisać się na jakiś kurs, który urozmaiciłby nieco mój życiorys i sprawił, że moja miłość do informatyki na nowo by się rozbudziła. Można powiedzieć, że po czternastu latach mój związek z informatyką przypomina już długoletnie małżeństwo, które jest ze sobą z przyzwyczajenia. Miłość owszem, istnieje, jednak jej płomień nieco przygasł i nie płonie tak wesoło, jak na początku pracy zawodowej.

w57Zawsze ciekawiło mnie profesjonalne projektowanie, dlatego postanowiłem wybrać się na szkolenie dotyczące AutoCada, informatyk Świętochłowice. Kurs kosztował mnie nieco ponad tysiąc złotych i trwał trzy dni. Przyznam, że po jego ukończeniu poczułem lekki niedosyt i rozczarowanie. Spodziewałem się po tym szkoleniu nieco więcej, a tak naprawdę nie nauczyłem się tyle, ile bym chciał. Żeby lepiej poznać program musiałbym pójść na kolejny kurs i wydać kolejne 1000 złotych, jednak obecnie nie mam na to ani ochoty, ani czasu, ani pieniędzy.

Zawiodłem się na szkoleniu, ale nie jestem nim totalnie rozczarowany. Zawsze to jakaś dodatkowa wiedza, dodatkowe umiejętności i punkt w CV. Na takie rzeczy nie powinno się narzekać. Gdybym kiedykolwiek chciał zmienić pracę to na pewno mi się to przyda.

Nowa rola

Większość polskich dzieci zapewne płacze z żałości nad sobą i nad zbliżającym się początkiem roku szkolnego. Gdybym był dzieckiem też bym pewnie podobnie reagował na fakt, że kończy się dwumiesięczny odpoczynek i zaczyna czas nauki. Moja babcia zwykła kiedyś mawiać „woły do szkoły” i tak pewnie większość dzieci się czuje – jak oporne woły siłą zaprowadzane do wielkiego budynku, w którym będą spędzać pięć dni w tygodniu przez kolejnych dziesięć miesięcy.

57Ja początek roku szkolnego witam zgoła inaczej, bo z szerokim uśmiechem na ustach. Wszystko dlatego, że od tego roku zaczynam pracę jako nauczyciel informatyki w jednym z siedleckich liceów, informatyk Siedlce. Jestem świeżo upieczonym absolwentem informatyki i dzięki znajomościom z dyrektorem liceum udało mi się dostać do pracy. Już w trakcie studiów byłem na stażu w tej samej szkole, dzięki czemu poznałem wielu pomocnych i sympatycznych ludzi. Teraz, gdy udało mi się skończyć studia, w końcu mogę się poświęcić robieniu tego, co kocham, czyli łączeniu nauczania z informatyką.

W poniedziałek rozpoczęcie roku szkolnego, a ja już nie mogę doczekać się momentu, gdy stanę wśród nauczycieli szkoły i poczuję się częścią tej wspaniałej instytucji oświatowej. Ciekawe czy dzieciaki mnie polubią, czy uda mi się wzbudzić w nich miłość do informatyki i czy będę dobrym nauczycielem. Mam nadzieję, że szybko zaaklimatyzuję się w tej szkole!